czwartek, 23 kwietnia 2009

Kres oczekiwań

22 kwietnia ogłoszono przetarg na budowę skateparku, który jest specjalnym torem przeznaczonym do uprawiania sportów ekstremalnych (jazda na deskorolce, BMX czy wrotkarstwo). Decyzja o tej inwestycji stanowi spełnienie marzeń miłośników tego rodzaju mocnych wrażeń, którzy zabiegali o to od wielu lat. W końcu wszyscy ci młodzi ludzie, których mogliśmy obserwować w różnych miejscach podczas kręcenia niezwykłych akrobacji znajdą swoje miejsce.

Skatepark zostanie zbudowany za Gimnazjum nr 2, gdzie już zbudowano „orlika”. W ten sposób miejsce to zostanie w pełni zagospodarowane i ma szansę stać się pociągającym centrum sportowym. Pamiętać należy, iż znajduje się tam również boisko do koszykówki i siatkówki.
Warto też przypomnieć, iż przyszli użytkownicy skateparku brali czynny udział w procesie decydowania o jego wyposażeniu. Oni wybrali stopień trudności kierując się zasadą „złotego środka” – nie za trudne i nie za łatwe. Inwestor przychylił się do sugestii przyszłych użytkowników i przystał na ich propozycje. Możemy powiedzieć, iż szaleć będą po własnych marzeniach.

W gminnym budżecie przeznaczono na ten cel 196 tys. zł. Kryterium decydującym o wyborze wykonawcy jest cena.
Oferty należy składać do dnia 13 maja 2009 roku. Zakończenie inwestycji przewidziane jest na 31 lipca 2009 r. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie – odpukać w niemalowane - to skejtparkowcom pozostanie jeszcze miesiąc wakacyjnych szaleństw.
Naczelnikowi Wydziału Realizacji Inwestycji – Wojciechowi Domańskiemu – bardzo dziękuję za przesłanie materiałów i informacji dotyczących skateparku.

Wizualizacja skateparku

Wyposażenie obiektu


środa, 22 kwietnia 2009

Wyjaśnienie

Radna Rady Miejskiej Maria Muszyńska zwróciła się do mnie z prośbą o zamieszczenie wyjaśnienia następującej treści:

Moje stwierdzenie, które wygłosiłam podczas spotkania z mieszkańcami Starej Góry w dniu 20 kwietnia : „jako radni zaskakiwani jesteśmy ciągłymi zmianami. Burmistrz z osobami kompetentnymi ustala rzeczy dotyczące obwodnicy, ale dzieje się to bez udziału radnych. Radni są niedoinformowani” odnosiło się nie do obecnie urzędującej pani Burmistrz, ale do lat 2004 i 2006 kiedy to rzeczywiście nie byliśmy jako radni, informowani o przebiegu prac nad projektem obwodnicy i jej przebiegiem.
Wobec powyższego serdecznie pragnę przeprosić zarówno panią Burmistrz Irenę Krzyszkiewicz, jak i mieszkańców Starej Góry za nieprecyzyjne sformułowania swojej wypowiedzi.


Maria Muszyńska - radna Rady Miejskiej

wtorek, 21 kwietnia 2009

W trosce o swoją przyszłość

Wszyscy cieszymy się, iż powstanie most w Ciechanowie. Stanowi on dla naszego powiatu szansę na rozwój gospodarczy, który tak bardzo jest nam potrzebny. Budowa mostu niesie jednak z sobą i zagrożenia, która nasza lokalna społeczność wyczuwa.

Mieszkańcy Starej Góry poczuli się zaniepokojeni faktem, iż przez centralną – i najstarszą – część ich wsi - przebiegać będzie wzmożony ruch pojazdów. To zaniepokojenie stało się powodem napisania „Rezolucji”(tekst w poprzednim poście). Została ona odczytana w niedzielę, w kościele p.w. św. Jakuba. Pod tym dokumentem podpisało się 203 mieszkańców miejscowości.



Dla widomości Państwa trzeba dodać, iż planowany przebieg drogi, którą zamierza się zbudować, jest zapobieżenie przejazdom ciężkich samochodów przez ulicę Starogórską. Planowany początek tej drogi znajdować się miał Starej Górze, za odwiertem gazowym (po prawej stronie idąc z Góry). Ta informacja spowodowała poruszenie wśród mieszkańców tej miejscowości.

Wczoraj o godzinie 19,00 sołtys Starej Góry zwołał zebranie mieszkańców. Odbyło się ono w świetlicy wiejskie. Na spotkanie przybyło ok. 70 mieszkańców miejscowości. W spotkaniu uczestniczył – na zaproszenie sołtysa – Zbigniew Józefiak, który już od dawna interesuje się bardzo żywo problemem przebiegu obwodnicy dla miasta Góry.



Zebranie rozpoczął sołtys Waldemar Bartkowiak, który stwierdził: „zebranie dotyczy budowy mostu w Ciechanowie, którego powstanie nas wszystkich cieszy. Martwi nas natomiast fakt, iż Stara Góra narażona zostanie na wzmożony ruch samochodów, co niesie za sobą określone negatywne konsekwencje.”.
Następnie sołtys przedstawił zebranym Zbigniewa Józefiaka, o który powiedział: „to jest nasz sprzymierzeniec”.
Odczytano treść „Rezolucji”, by ci, którzy jej nie znali mogli się z nią zapoznać i wyrazić swoją opinię.



Zbigniew Józefiak przedstawił zebranym historię związaną z zamierzeniami budowy obwodnicy dla miasta Góry, do której to inwestycji przymierzano się od roku 2004. Przypomniał, iż były, co prawda plany budowy obwodnicy, ale z niewiadomych względów nie zostały one w 2004 roku przesłane do województwa. Stwierdził, iż budowa obwodnicy miast leży w gestii samorządu wojewódzkiego. Powołał się na przykłady Wschowy, Gostynia. My w 2004 roku z niewiadomych powodów zaniechaliśmy starań o wprowadzenie tej inwestycji do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla Dolnego Śląska. Opowiedział się również przeciw planowanemu przebiegowi „obwodnicy”, gdyż: „dzieliłaby ona nasze miejscowości a przecież rozwój budownictwa w Górze ciąży w naturalny sposób ku Starej Górze”.



Waldemar Bartkowiak przypomniał zebranym, że: „Stara Góra jest najstarszą miejscowością naszej gminy. To stąd swoje początki wzięła Góra”.
Zbigniew Józefiak stwierdził, iż: „wydaje się, że przebieg „obwodnicy dla miasta Góry i Starej Góry powinien być nieco inny. Zmierzamy do tego, by obwodnica przebiegała po lewej stronie miejscowości Glinka, Sławęcice i pomiędzy Górą i Jastrzębią”.



W trakcie spotkania podkreślano wielokrotnie, iż nikt nie chce konfliktu z UMiG. Waldemar Bartkowiak oświadczył: „bardzo ważna jest w rozwiązaniu tego problemu rola pani Burmistrz. Nie chcemy wprowadzać złego nastroju i nie chcemy, by dzisiejsze spotkanie było odebrane jako w kogoś wymierzone”.



Odnosząc się do zamierzeń budowy „obwodnicy” w planowanym kształcie Zbigniew Józefiak powiedział: „plan jest ambitny, ale ja nie widzę tego tak prosto. Zdarzają się różne rzeczy po drodze”. Z rezerwą odniósł się też do kalkulacji kosztów budowy planowanej drogi. „Według mojej wiedzy” – powiedział Zbigniew Józefiak – „koszt 100 metrów tego typu drogi to koszt ok. 1 mln zł. Mówienie, że koszt budowy wyniesie ok. 7 mln jest nieco nierealne”.



Po tych prezentacjach opinii rozpoczęła się dyskusja. Do głosu zgłosiła się radna Rady Miejskiej - Maria Muszyńska - która stwierdziła, iż: „jako radni zaskakiwani jesteśmy ciągłymi zmianami. Burmistrz z osobami kompetentnymi ustala rzeczy dotyczące „obwodnicy”, ale dzieje się to bez udziału radnych. Radni są niedoinformowani”. Radna Maria Muszyńska zaapelowała również, by na tego typu spotkania zapraszać radnych.

Głosy z sali dotyczyły usytuowania ekranów ograniczających hałas, gdyż pytający nie bardzo widział dla nich miejsce. Wspominano o braku chodników, niepokojono się o dzieci, dawano wyraz trosce o domy znajdujące się przy drodze wojewódzkiej.
Słyszało się również i takie glosy, iż: „władza zrobi, co zechce, więc wszystko tonie ma sensu”. Taka postawa spotykała się z głośną naganą i oburzeniem słuchaczy.

Waldemar Bartkowiak spytał zebranych: czy akceptują treści „Rezolucji”?. „Tak!” – zabrzmiał chóralna odpowiedź.
„Szykuje się ciężki smród dla Starej Góry. Musimy grać wspólnie. To, co jest w przyjętym planie nic nam nie daje.” – stwierdził sołtys.
Zbigniew Józefiak przypomniał, iż inwestycja ta musi być przyjęta przez Radę Miejską, a więc: "będą nad nią debatowali radni”.

Waldemar Bartkowiak poinformował zebranych, iż o „obwodnicy” rozmawiał z panią
Burmistrz
, która powiedziała, że: "cieszy się z naszego spotkania i zrobi wszystko, by załatwić sprawę korzystnie dla mieszkańców Starej Góry”. Wyraził przy tym nadzieję, że: „nie będzie o nas głośno i nasz protest nie będzie miał nic wspólnego z polityką”. Głos z sali odpowiedział: „to wystąpimy w Fakcie!” „Oby nie!” – odrzekł sołtys. Na zakończenie spotkania zebrani życzyli sołtysowi powodzenia w jego działaniach.

Spotkanie trwało godzinę. Jeszcze po jego oficjalnym zakończeniu długo się nie rozchodzono i kontynuowana w grupach dyskusję. Przysłuchują się rozmową stwierdziłem, że w mieszkańcach Starej Góry jest duża determinacja, by osiągną założony cel.

"Rezolucja" mieszkańców Starej Góry

My, mieszkańcy miejscowości Stara Góra, powiat górowski, woj. dolnośląskie na zebraniu ogółu mieszkańców, które odbyło się dnia 20 kwietnia 2009 roku uchwaliliśmy rezolucję, którą podpisali obecni na zebraniu mieszkańcy.

REZOLUCJA


My, niżej podpisani mieszkańcy Starej Góry, wyrażamy swoje najgłębsze zaniepokojenie w związku z planowaną trasą przebiegu tzw. „małej obwodnicy”.

Rozumiemy, iż budowa mostu w Ciechanowie jest przedsięwzięciem niezbędnym dla gospodarczego rozwoju naszej gminy. Z wielką radością przyjęliśmy decyzję o jego budowie. Byliśmy jednak najszczerzej przekonani, iż ta inwestycja nie przyniesie naszej miejscowości zagrożeń. Sądziliśmy, iż odpowiednie i kompetentne władze rozwiążą ten problem kompleksowo, z uwzględnieniem interesów mieszkańców naszej i innych miejscowości.
Z wielkim zaskoczeniem i ubolewaniem przyjęliśmy informację, iż my, mieszkańcy Starej Góry, będziemy narażeni na wzmożony ruch drogowy, a co za tym idzie na liczne związane z tym faktem zagrożenia i niebezpieczeństwa.

Jesteśmy głęboko rozczarowani postawą władz – samorządowych na szczeblu województwa, które postanowiły postawić naszą lokalną społeczność przed faktami dokonanymi.
Takiemu postawieniu sprawy mówimy zdecydowane – nie!
Nic o Nas – bez nas!
Mieszkańcy Starej Góry tworzą małą zbiorowość, która głęboko przejmuje się dobrem swojej miejscowości. Sądzimy, iż nasze zaangażowanie w sprawy naszej wsi, aktywność i oddanie sprawą naszej miejscowości, zasługują na szacunek i w wsłuchanie się w naszą opinię na tematy, które nas dotyczą.

Z całą stanowczością oświadczamy:
Nie zgadzamy się – i nie zgodzimy – na powstanie takiej sytuacji, by po oddaniu mostu w Ciechanowie, wzmożony ruch samochodowy odbywał się przez centralnie położoną część naszej miejscowości.

Równocześnie prosimy, by nie posądzać nas o egoizm. Nasza niezgoda na taki stan rzeczy wynika z troski o dzieci i osoby starsze, którzy są członkami naszej społeczności. Nasz sprzeciw podyktowany jest najgłębszym niepokojem o zdrowie i życie tych ludzi.
Stanowczo domagamy się przeprowadzenia specjalistyczne analizy, która wykaże czy wzmożone natężenie ruchu drogowego przez Starą Górę, nie poczyni szkód budowlanych. Trzeba pamiętać, iż leżące przy drodze wojewódzkiej budynki mieszkalne zostały zbudowane na początku ubiegłego wieku. Kto da nam gwarancję, iż znaczące natężenie ruchu nie spowoduje nieodwracalnych zmian w ich stanie technicznym?

Jesteśmy zbulwersowani i zaniepokojeni projektem budowy ekranów mających łagodzić hałas czyniony przez przejeżdżające pojazdy. W naszej ocenie jest to tylko półśrodek, który ma nas uspokoić. Chcemy wiedzieć – i mamy do tego pełne prawo – jaki procent hałasu zbiorą postawione ekrany?

W części miejscowości, w której nastąpi wzmożony ruch pojazdów drogowych, brak jest chodników. Pomimo, iż jest to droga wojewódzka, na której już teraz występuje duże natężenie ruchu, nikt o budowie chodników nie pomyślał. Skąd mamy pewność, iż doczekamy się takiej inwestycji?

Biorąc wszystkie opisane powyżej fakty i przesłanki, my – mieszkańcy Starej Góry – domagamy się spotkania z wszystkimi organami decyzyjnymi, które biorą udział w procesach planowania i inwestycji związanych z budową mostu.

My, mieszkańcy Starej Góry, domagamy się poszanowania dla swoich praw i wysłuchania naszych argumentów. Prosimy, by pamiętać, iż to my tu mieszkamy, żyjemy i płacimy podatki. Prosimy o poszanowanie dla naszych niezbywalnych praw obywatelskich.
Mamy nadzieję, iż nasz głos zostanie wysłuchany.

Do wiadomości:
1. Burmistrz Miasta i Gminy Irena Krzyszkiewicz
2. Rada Miejska w Górze
3. Marszałek Województwa Dolnośląskiego
4. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu

"Egon" prosi - "Egon" ma!

Pan „Egon” na forum dyskusyjnym „Górowskie opinie” (link po lewej stronie) życzył sobie zestawienia pożyczek zaciągniętych przez gminę Góra. Pan „Egon” życzył sobie, a jak Czytelnik życzy sobie – to ma!
Należy się kilka słów wyjaśnienia. W roku 2008 nasza gmina zaciągnęła dwie pożyczki:
- z Banku Ochrony Środowiska w Warszawie na kwotę 2.900 000 zł, która posłużyła do pokrycia planowanego w budżecie deficytu i spłatę zobowiązań zaciągniętych wcześniej przez gminę;
- z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu w kwocie 7.300,00 zł, którą to kwotę przeznaczono na zakup pojemników na śmieci.
Równocześnie należy pamiętać, iż w 2008 roku nasza gmina spłaciła z tytułu zaciągniętych przed rokiem 2008 kredytów i pożyczek kwotę 4.023 730 zł. W ubiegłym roku uzyskaliśmy również umorzenie pożyczki zaciągniętej z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na kwotę 209.000 zł.

Przewidywane zadłużenie na koniec roku 2009 ma wynosić – 16.737 459 zł. Należy jednak pamiętać, iż jest w nie wliczony deficyt budżetowy w kwocie ok. 7,2 mln zł. Wysokość tego deficytu będzie jeszcze w roku 2009 się stale zmniejszała i przewiduje się, iż pod koniec roku będzie on zerowy lub minimalny. I tak np. przyjęcie dwóch boisk spowoduje wpływ do kasy gminnej ok. 866.000 zł. Tak będzie działo się po przyjęciu do użytkowania każdej inwestycji, na którą otrzymaliśmy dofinansowanie zewnętrzne.

Prognoza długu publicznego dla naszej gminy przewiduje, iż na koniec roku 2010 zadłużenie wyniesie 11.122 959 zł, a więc spadnie o ok. 5,5 mln. Będzie wówczas stanowiło 21,27% w stosunku do planowanego dochodu gminy (ok.52,2 mln).

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Jeszcze nie dzisiaj

Wyjaśnijmy jak na dzień dzisiejszy przedstawia się sytuacja na naszych dwóch boiskach w trakcie budowy.
Dzisiaj o godzinie 13 odbyła się na boisku przy „Jedynce” kontrola stanu technicznego tego obiektu. Od razu zaznaczam, iż nie był to odbiór. Komisja oglądnęła obiekt, wyraziła swoje uwagi i zastrzeżenia do wykonanych prac i przedstawiła swoje oczekiwania. W takiej sytuacji sprawdza się zgodność wykonania ze specyfikacją wynikającą z zamówienia. Jak poinformował mnie naczelnik Wojciech Domański (Wydział Realizacji Inwestycji) wszystko wskazuje na to, iż odbiór obiektu nastąpi w okresie najbliższych dwóch tygodni. Być może będzie to wcześniej, ale aby nie szarpać sobie nerwów przyjmijmy ten pierwszy termin jako bardziej prawdopodobny. Pamiętać należy, iż wykonawca z tytułu nieterminowego wykonania robót będzie miał pomniejszoną kwotę do zapłaty o ok. 110 tys zł.

Również dzisiaj (godz. 14) przystąpiono do odbioru „orlika”. Na placu budowy zjawiła się komisja, która przystąpiła do oględzin obiektu. Należy dodać, iż poprzednia próba odbioru zakończyła się fiaskiem. Komisja zamierzająca odebrać obiekt 10 kwietnia spostrzegła 28 usterek, które uniemożliwiały uznanie inwestycji za zakończoną. Sporządzono wówczas protokół tych usterek, których usunięcie zalecono i w dzisiaj sprawdzano, co zostało zrobione.

Na zaproszenie naczelnika Wojciecha Domańskiego obserwowałem przebieg odbioru. Najpierw komisja stwierdziła fuszerkę przy wykonaniu ogrodzenia. W chwilę później dojrzała zadrapania siatki ogrodzeniowej, co może spowodować jej korozję. Następnie bystre oko członków komisji zauważyło, iż bramka się nieco unosi, co może doprowadzić do obrażeń naszych młodych sportowców. Niesprawna okazała się też tablica do kosza. Dopatrzono się uszkodzenia nawierzchni boiska.

Przy oglądzie budynku socjalnego również ze strony członków komisji nie brakowało krytycznych uwag. Zauważono porysowane klamki, nieopisanie tablicy elektrycznej, brudne wykładziny, nieco uszkodzone deski klozetowe, brak zasłony w kabinie natryskowej.
Przed budynkiem socjalnym komisja zakwestionowała uszkodzone i poplamione kostki brukowe oraz wypadające z desek sęki.

Z wizji lokalnej wynikało, iż odbioru w dniu dzisiejszym nie będzie. Wykonawca musi dokonać jeszcze 9 wskazanych przez członków komisji i odnotowanych w protokole napraw.
Jak więc widać postęp jest, bo pozostało tylko 9 usterek. Wykonawca „orlików” również płaci nam odsetki. Nazbierało ich się ok. 20 tys zł.
Obserwując prace komisji muszę powiedzieć jedno: do łba mi nie przyszło, że 5 mm rysa na siatce to mankament wymagający wpisania do protokołu. Ale tu muszę przyznać rację członkom komisji: płacimy i wymagamy.













Słowo się dało - kobyła u plota!

W związku z obietnicą, iż przedstawię Państwu środki, które burmistrz Irena Krzyszkiewicz wraz ze swoimi pracownikami pozyskała podczas swojej 13- miesięcznej kadencji wypełniam obietnicę. Już na początku muszę przeprosić, iż źle liczyłem (nie tylko ja zresztą!). Pozyskana kwota jest większa niż ta, którą wymieniałem. Dokładne wyliczenia – zaprezentowane również Państwu – wykazują kwotę wyższą. Nikogo z nas to chyba nie martwi.
W tym miejscu pragnę podziękować naczelnikowi Wydziału Planowania i Rozwoju - Piotrowi Głowackiemu - za dostarczenie mi zestawienia w formie tabelarycznej. To dzięki Jego wysiłkowi mają Państwo bardzo przejrzysty obraz kwot pozyskanych spoza budżetu. W imieniu własnym, jak sądzę również i Pana Piotra, życzymy przyjemnej i twórczej lektury.



Naczelnik Piotr Głowacki przesłał jeszcze dodatkowe wyjaśnienia.
"Ponadto Zarząd Województwa Dolnośląskiego w ramach Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei przeznaczył na budowę chodnika z odwodnieniem we wsi Sławęcice, przy drodze wojewódzkiej nr 323 – kwotę 2 400 000 zł, gmina własnych pieniędzy wyłoży zgodnie z porozumieniem 200 000 zł (jest to droga wojewódzka).
Porozumienie w sprawie pomocy finansowej w zakresie realizacji zadania „Budowa chodnika wraz z odwodnieniem w ciągu drogi wojewódzkiej nr 323 w m. Sławęcice” zawarte zostało 31.12.2008r."