wtorek, 13 maja 2008

Walenie w rogi

W poście z 24 kwietnia "Panu chyba dziękujemy" zająłem się casusem Edwarda Szendryka, który to pełni mandat radnego powiatowego wbrew obowiązującym przepisom prawa. Przypomnę, iż obowiązujące przepisy nie pozwalają osobie stale niezamieszkałej na terenie danej jednostki samorządu terytorialnego na sprawowanie funkcji radnego. Co więcej! Sam wybór Edwarda Szendryka na radnego powiatowego był nieważny, gdyż jak każdy wie, jest on mieszkańcem Leszna i zamieszkuje tam przy ulicy Niepodległości. Zresztą sam zainteresowany publicznie oświadczył, że ma aż 3 miejsca zamieszkania: Leszno, Górę i Bojanowo. Kodeks cywilny kategorycznie stwierdza natomiast, iż można mieć tylko jedno miejsce zamieszkania. Wobec powyższego wystosowałem odpowiednie pismo do Prześwietnego i Znakomitego Przewodniczącego Rady Powiatu - Władysława Stanisławskiego. Treść tego pisma zamieściłem w tekście "Panu chyba dziękujemy". W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo sygnowane przez siedzącego po prawej ręce Znakomitego Przewodniczącego, jego zastępcę i podręczny kalkulator - Marka Biernackiego. Wiceprzewodniczący raczył w swojej przeogromnej łasce poinformować mnie, iż: "sprawa zostanie przekazana do Wydziału Nadzoru i Kontroli w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu celem wyjaśnienia". Wiceprzewodniczący najwyraźniej jednak sądzi, iż wszyscy są tak "uzdolnieni na wspak" jak on i jego współkoalicjanci. Szkoda kasy na znaczki! - panie wiceprzewodniczący. Powiadomiłem o tym fakcie nadzór już 24 kwietnia. Z pisma wynika, że pan dopiero zamierza to zrobić. Aby przyśpieszyć ten doniosły fakt, mogę przysłać panu kogoś kto naklei znaczek, zaadresuje przesyłkę, zaklei kopertę, wypełni druk towarzyszący listom poleconym. A najważniejsze, że będzie potrafił napisać jedno kluczowe zdanie: "W załączeniu Rada Powiatu przesyła do prawnej oceny materiał nadesłany przez mieszkańca powiatu górowskiego - Roberta Mazulewicza". Tylko po co?
Mój zarzut wobec Edwarda Szendryka ma umocowanie prawne w art. 190, p. 3 (utraty prawa wybieralności lub braku tego prawa w dniu wyborów)ustawy o wyborach do rad gmin, powiatów i samorządu województwa. Procedura jest tu jasna jak gwint i mniej skomplikowana niż budowa np. katalizatora, w który zaopatrzony jest pański "maluch".
Z brzemienia przepisów regulujących kwestię wygaśnięcia mandatu (art. 26 ustawy o bezpośrednim wyborze, art. 190 Ordynacji) wynika, że wygaśnięcie mandatu następuje z mocy prawa na skutek zaistnienia okoliczności powodującej to wygaśnięcie, a stwierdzenie, w drodze uchwały rady, wygaśnięcia mandatu radnego albo wójta ma charakter deklaratoryjny i tym samym wywołuje skutki prawne ex tunc, czyli od dnia, w którym upłynął termin do złożenia oświadczenia lub informacji.
Radny, którego wygaśnięcie mandatu, zostało stwierdzone uchwałą rady gminy (rady powiatu, sejmiku województwa) może zaskarżyć tę uchwałę do sądu administracyjnego (art. 101 ustawy o s.g).
Uchwały rady gminy (rady powiatu, sejmiku województwa) stają się wykonalne z chwilą ich wejścia w życie, który to moment winien być określony w treści uchwały, przy czym sąd administracyjny lub wojewoda mogą wstrzymać ich wykonanie (art. 61 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Uchwały przedstawiane są wojewodzie w ciągu 7 dni od ich podjęcia. Uchwała o wygaśnięciu mandatu sprzeczna z prawem jest nieważna. O nieważności orzeka wojewoda w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały. Po upływie 30 dni wojewoda nie może we własnym zakresie stwierdzić nieważności, lecz może zaskarżyć uchwałę do sądu administracyjnego (art. 90 - 91 ustawy o s.g., art. 78 – 79 ustawy o s.p., art. 81 – 82 ustawy o s.w.).
Proszę zwrócić uwagę na pogrubiony fragment, który stanowi klucz do zrozumienia niezrozumiałego stanowiska zajmowanego przez Przewodniczącego Rady Powiatu. Przewodniczący Władysław Stanisławski nie stosuje po prostu procedur przewidzianych prawem. Nikt nie nakazywał mu kierować sprawy do nadzoru prawnego wojewody. Prawo nie nakazuje bowiem Przewodniczącemu Rady odwoływać się do nadzoru prawnego wojewody. Prawo nakazuje Przewodniczącemu: "W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 3 przed podjęciem uchwały o wygaśnięciu mandatu należy umożliwić radnemu złożenie wyjaśnień". Tak więc to na Przewodniczącym spoczywa obowiązek skomponowania odpowiedniej uchwały a do Rady Powiatu rozstrzygnięcie. Nadzór prawny wojewody jest m.in. po to, by badać zgodność podejmowanych przez samorząd uchwał z prawem. I wtedy zaczyna się w tej sprawie rola nadzoru prawnego, który może stwierdzić, iż: "Uchwała o wygaśnięciu mandatu sprzeczna z prawem jest nieważna". I uchwały nie ma! Ona po prostu nie obowiązuje!
Po co więc to mącenie? Aby ratować nieudolną koalicję. Edward Szendryk nie jest cenny dla koalicjantów ze względu na niepospolite walory intelektualne - bo ich nie posiada - ale ze względu na posłusznie wyciąganą rękę w górę. I nawet taki drobny fakt, iż jest on dłużny Szpitalowi ponad 50 tys. złotych nie ma żadnego znaczenia dla ludzi tworzących koalicję. Najważniejsze są diety i dostęp do koryta. Tym samym są oni warci tyle samo co Edward Szendryk.
Tylko tyle i aż tyle. (x)

Brak komentarzy: