piątek, 3 września 2010

Na zew sumienia


W sierpniu burmistrz Wąsosza Zbigniw Stuczyk wpadła na pomysł, by gmina i jej mieszkańcy pomogli dotkniętej powodzią Bogatyni. Na internetowej stronie UMiG opublikowano apel do mieszkańców. Spotkał on się z dużym zrozumieniem i odzewem. W rezultacie 18 sierpnia o gody. 5,30 do fatalnie dotkniętej klęską miejscowości dotarły 3 busy, w których znajdowała się pomoc dla bogatynian. Środki transportu dostarczyli: UMiG, ZBWiK i ZBGKiM w Wąsoszu. Pojazdy prowadzili kierownicy tych jednostek.

Po 4 godzinnej jeździe wąsoszanie wraz z burmistrzem dotarli do miasta. Ich oczom ukazał się widok, który zapierał dech. Niektóre fragmenty miasta wyglądały niczym po trzęsieniu ziemi. Władze Bogatyni bardzo ciepło przyjęły wąsoszan.
W transporcie przywieziono to, co po kataklizmie okazało się bardzo przydatne: taczki, grabie, szpadle, rękawice robocze, latarki, butle gazowe, piecyk gazowy. To wszystko wypełniło dwa busy.

W trzecim busie znalazły się środki czystości i żywność. Zawartość busów została ustalona wcześniej z władzami Bogatyni, które jako gospodarz terenu najlepiej potrafiły ocenić swoje potrzeby. Gospodarze byli bardzo wdzięczni za okazane przez wąsoszan serce. Z ogromną wdzięcznością przyjęto szczególnie sprzęt do sprzątania.
Trzeba wyrazić słowa uznania dla mieszkańców Wąsosza za zrozumienie potrzeb ludzi tak ciężko poszkodowanych przez los. Dary były głównie dziełem mieszkańców gminy Wąsosz, którzy przynosili je do kilku punktów zorganizowanych przez UMiG. Tak jakby pamiętali, że: „jedni drugich brzemiona nosicie”.

Posłańcom dobrej woli i wielkich serc towarzyszył R. Rybczyk, któremu dziękuję za udostępnienie zdjęć i zgode na ich publikację.
Radnemu powiatowemu Pawłowi Niedźwiedziowi dziekuję za przekazania informacji na ten temat.















Brak komentarzy: