środa, 3 września 2008

Piłka zbyt okrągła?

Niezbyt fortunny początek sezonu piłkarskiego w klasie okręgowej OZPN Legnica mają piłkarze naszej Pogoni. Już na samym początku rudny jesiennej przyszło naszym piłkarzom zmierzyć się z potentatami piłkarskimi. W pierwszym meczu rozegranym na własnym boisku z Górnikiem Polkowice II Pogoń doznała porażki 0:5. W meczu wyjazdowym przegraliśmy z zespołem Odry Chobienia 3:0. W ostatnią niedzielę przyszło się nam zmierzyć z obecnym liderem zespołem Sparty Rudna. Pierwsza połowa meczu napawała lekkim optymizmem. Już w 10 minucie nasz zawodnik - Damian Dyc - strzelił bramkę i prowadziliśmy 1:0. Gra początkowo jakoś się naszemu zespołowi kleiła. W 35 minucie meczu doszło do nieszczęścia. Dość łatwa piłka wypadła naszemu bramkarzowi z rąk i zrobiło się 1:1. Wśród widzów wciąż jeszcze tliła się nadzieja na rozstrzygnięcie spotkania na naszą korzyść. Jak jednak mówi stare przysłowie - im dalej w las, tym ciemniej - z minuty na minutę piłkarze Pogoni grali gorzej.Widoczny stał się ubytek sił i chaos taktyczny panujący wśród naszych. Przez długie minuty nie potrafiliśmy zagrozić bramce przeciwnika. Ataki w wykonaniu naszych piłkarzy były rachityczne, mało składne i przeprowadzane przez 2 - 3 zawodników. Zespół nie potrafił wyprowadzić kontry, która zmieniłaby wynik meczu. Nasi słabli a goście coraz częściej byli w posiadaniu piłki. Nieszczęścia chodzą parami: w 80 i 85 minucie piłkarze Sparty zafasowali nam dwa gole i mecz przegraliśmy. W zgodnej opinii widzów i kilku wytrawnych znawców piłki nożnej mecz ten był przynajmniej do zremisowania.
Po trzech kolejkach zajmujemy w tabeli 14 miejsce (na 16 zespołów), mamy 0 zdobytych punktów, 11 straconych bramek i 1 gola strzelonego przeciwnikom. Trener Pogoni Sławomir Kowalski i kierownik drużyny Edward Relich w samotności przeżywali klęskę, która zawsze jest sierotą.

Brak komentarzy: